Edge - 2008-08-04 11:15:23

"Projekt konserwacji ruin został przygotowany przez architektów Marię i Aleksandra Filipowiczów. Choć w internecie można obejrzeć wizualizację dawnego wyglądu zamku i wzgórza, to jednak projekt nie przewiduje całkowitej odbudowy. - Zdaniem małopolskiego konserwatora zabytków Jana Janczykowskiego, nie zachowały się żadne dokumenty wskazujące jak zamek wyglądał. Można się tego jedynie domyślać. Na dodatek do Rejestru Zabytków zamek jest wpisany jako "trwała ruina" - wyjaśnia Tryczyńska-Celarek."
źródło: gazeta wyborcza

Jak powinna wyglądać rewitalizacja zamku, czy powinno się go odbudować czy zakonserwować trwale obecną ruinę ? Ja osobiscie skłaniałbym się ku tej drugiej opcji. Byłem ostatnio w zamku Lipowiec w Babicach ( całkiem niedaleko od Rudna), był on w swoim czasie poddany procesowi konserwacji, zabezpieczony aby umożliwić zwiedzanie turystom. W salach zrobiono ciekawe ekspozycje, stworzono  punkt widokowy na wieży, w sezonie organizowane są turnieje rycerskie.
Przykład ten wskazuje że jednak jak się chce to się da. Jeśli czyta to ktoś z urzędu gminy Krzeszowice to zachęcam do zorganizowania wycieczki szkoleniowej np do zamku Lipowiec, dla kierowników referatów na czele z Burmistrzami, będzie to napewno pożyteczniejsze niż przesiadywanie w biurze i kompromitowanie się w telewizji.
Wracjąc do tematu, myśle że najlepszym rozwiązaniem byłaby konserwacja i częsciowa odbudowa z orginalnego budulca, z adaptacją niektórych sal/ piwnic na potrzeby muzealne, odtworzenie studni, bram wjazdowych, ewentualnie wykopanie fosy, doprowadzenie elektryczności do zamku, stworzenie punku widokowego na wieży. Nie będe tu pisał o sprzedaży biletów, punktach gastronomicznych, organizacji imprez itp. bo to temat na inna dyskusję. Modelowym przykładem niech będzie tu zamek w Ogrodzieńcu, tam powołano do życia spółkę która administruje zamkiem.
Bo współczesna turystyka to przede wszystkim jest biznes, dochody gminy w ten sposób rosną, wyrabia się markę w kraju i na świecie, przyciąga inwestorów, tworzy miejsca pracy, kanalizacja owszem jest potrzebna ale to nie wszystko szacowni włodarze Krzeszowic.

FC - 2008-08-04 13:32:48

Odbudowa jest kusząca, ale wg mnie nie powinno się dążyć do odbudowy zamku, a jedynie solidnego zakonserwowania i zabezpieczenia ruin. Pozatym tak jak mówi Janczykowski - nie do końca wiadomo jak zamek wyglądał w przeszłości, odbudowa zamku wg czyjejś wizji, domysłów i pomysłów może się mijąc z celem. Chodzi o zachowanie oryginału w możliwie największym stopniu, choć oczywiście nie jest to możliwe w 100 procentach. Pozatym właśnie ta ruina przyciąga ludzi, czyni to miejsce wyjątkowym. Oczywiście, jakieś drobne elementy, zwłaszcza konstrukcyjne, ewidentnie szpecące etc należałoby odbudować, i to najlepiej z oryginalnego budulca, którego spore ilości leżą na ziemi.
Władze powinny wziąć przykład z takich obiektów jak Lipowiec, Ogrodzieniec czy szeregu innych zamków, zameczków i jeśli trzeba to mogę osobiście ich tam zawieźć na mój koszt :). Tylko problem w tym, że władzom zawiadującym zamkiem chyba się nie chce. Albo nie umieją. Albo nie chce im się umieć? Bo skoro mają problem z posprzątaniem zamku i wycięciem samosiejek, to co dopiero ma być z zabezpieczaniem ruin? Bo to co miało być wielkim sprzątaniem zamku jest na chwilę obecną delikatnie mówiąc niepoważne.
Może należałoby pogadać z organami zarządzającymi wyżej wspomnianymi zamkami, poprosić ich aby napisali jakąś "instrukcję" i wręczyć władzom Krzeszowic. Choć poczekajmy jeszcze, może z projektu przygotowanego przez ww. architektów coś się "urodzi".
Jeśli chodzi o samo zagospodarowanie zamku pod względem turystyczno-kulturalnym to masz jak najbardziej rację. Akurat prąd chyba jest doprowadzony pod sam zamek (na pewno stoi słup, choć czy to elektryczny to nie mam pewności), fosa wg mnie to akurat średnio, ale to detale, detaliki. Wg mnie na zamku powinna być obecna jakaś osoba, ktoś w rodzaju kustosza czy innego strażnika, gdyż czas niszczy zamek, ale również nierzadkie są akty wandalizmu i zwyczajnej głupoty ludzkiej. Niejednokrotnie widziałem jak z murów urządzano sobie ściankę wspinaczkową, a efektem wspinania było oderwanie sie "chwytów wspinaczkowych". I to całkiem sporych. Albo ktoś dla (w jego pojęciu) zabawy kopał sobie w mur i też conieco odpadło. Pomijam grillowanie w piwnicach i inne. Być może obecność takiej osoby albo dwu osób, ukróciłaby takie postępowanie. Owszem, są to koszty dla gminy gdyż nikt za dziękuję nie będzie tam siedział, ale im więcej zniszczeń tym później większe nakłady w odbudowę/zabezpieczenie, albo też nie będzie co odbudowywać. 
Szkoda, że gmina nie widzi w zamku - tak jak napisałeś - biznesu i to szeroko pojętego, promocji własnego regionu etc. Ale jeszcze większa szkoda, że władze nie widzą w zamku przedewszyskim wspaniałego zabytku, który niemal błaga o pomoc i to natychmiastową. Niestety, w tym przypadku nie wystarczy zadzwonić pod 999.

luksmuz - 2008-08-09 08:37:22

1. Konserwator zabytków określa jaka może być technologia remontu zamku.
2. Może powoałmy fundację, któa zajmie się zamkiem, tak jak to ma miejse w Niepołomicach?

Edge - 2008-08-11 10:15:41

@luksmuz

1. Ustawa o ochronie zabytków, Art. 27. Na wniosek właściciela lub posiadacza zabytku wojewódzki konserwator zabytków przedstawia, w formie pisemnej, zalecenia konserwatorskie, określające sposób korzystania z zabytku, jego zabezpieczenia i wykonania prac konserwatorskich, a także zakres dopuszczalnych zmian, które mogą być wprowadzone w tym zabytku.
Własciciel zamku w Bobolicach praktycznie go odbudowuje za przyzwoleniem Konserwatora więc się da jak widzisz, nie mówię o pełnej ale o częściowej rekonstrukcji tego co ocalało do naszych czasów.

2. Podstawą działania fundacji jest majątek tzw. fundusz założycielski ustanowiony przez fundatora, mogą być to zarówno pieniądze jak i ruchomości i nieruchomości. W przypadku stowarzyszenia na etapie tworzenia nie jest potrzebny majątek ( to ludzie stanowią jego "kapitał").

luksmuz - 2008-08-11 10:59:59

@ edge

1. Gmina złożyła wniosek do konserwatora zabytków. Ten wydał opinię i określił w formie sposób przeprowadzenia jakichkolwiek i prób rekonstrukcji.

2. Nie spotkałem stowarzyszenia, które prowadziłoby eksploatację zamku. Na ogół albo robi to fundacja, albo prywatny inwestor.

Edge - 2008-08-12 15:43:58

@luksmuz

Gdyby zamek należał np do mnie to zastanowiłbym się wtedy nad założeniem fundacji, niestety jest we władaniu gminy i tylko ona może założyć fundacje tak jak to się stało w przypadku Niepołomic, tak więc musimy szukać innych rozwiązań aby wpływać na rzeczywistość.
Kto to ci powiedział że chcemy prowadzić eksploatacje zamku ?

luksmuz - 2008-08-13 08:25:46

@edge

1. Odpowiedź na swoje pytanie, znajdziesz w drugiej części swojego poprzedniego postu.

2. Zamek a Niepołomicach prowadzi fundacja, gmina jest właścielem.
Zapis ze statutu fundacji "Zamek Królewski w Niepołomicach"
..... " całość pozyskanych środków w ramach prowadzonej działalnośći Zarząd Fundacji przeznacza na wydatki związane z funcjonowaniem Zamku".

Edge - 2008-08-13 14:35:22

hmm może spróbuje bardziej obrazowo...
Jeżeli masz pieniądze (lub np zamek) - załóż fundację, a jeżeli masz znajomych załóż stowarzyszenie. Fundacja powstaje w drodze oświadczenia woli złożonego przez fundatora o ustanowieniu fundacji i przeznaczeniu określonego majątku na realizację celu fundacji. W uproszczeniu można powiedzieć, że fundacja to majątek (pieniądze, papiery wartościowe, ruchomości, nieruchomości) przeznaczone przez fundatora na realizację ważnego społecznie lub gospodarczo celu.

i jeszcze coś takiego:
[W niedzielę 16.03.2008 r. przedstawiciel
naszej grupy spotkał się też z Panią Haliną Kiszką  - Prezes Fundacji
„Polskie Dziedzictwo Zamek Tenczyński i Region Ziemi Krzeszowickiej”.
Pani Kiszka wyraziła chęć ratowania zamku a nawet wręcz jego
odbudowy, rozpoczęcie jakichkolwiek prac warunkuje jednak uzyskaniem
przez kierowaną przez siebie Fundację praw własności do zamku.] hehe pobożne życzenia...

Co z tego że mają fundacje założoną jak nie mają praw własności do zamku. Więc o d...pe rozbić taką fundacje bez majątku.

Natomiast co do Fundacji Zamek Królewski w Niepołomicach to ma to sens bo zamek jest własnością Gminy Niepołomice która zarządza nim przez powołaną przez siebie w tym celu fundacje; tylko że najpierw go wyremontowno niemałym kosztem, teraz zamek zarabia na siebie.
Podsumowując, piłeczka po stronie Gminy Krzeszowice.

Odnośnie tego czy Konserwator może zmienić wydaną przez siebie decyzje Kodeks postępowania administracyjnego art 154 par.1 stanowi iż "decyzja ostateczna, na mocy której żadna ze stron nie nabyła prawa, może być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji publicznej, który ją wydał, lub przez organ wyższego stopnia, jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony." więc jest to możliwe jeśliby zaszła taka potrzeba.
Pozdrawiam

van czyz - 2008-08-22 00:59:45

Jaka była sytuacja ze stowarzyszeniem/ fundacją Zamku Ujazd ? Podobno mieli nawet pieniądze, ale wszystko rozbiło się o urzędników ? Czy nie jest tak, że jeśli obiekt pozostaje własnością państwową, to wszelkie działania, także te kierowane przez fundacje i stowarzyszenia przy nim grzęzną ? Bobolice są prywatne i aż miło się patrzy jak wszystko idzie do przodu.




Wtrąceniem, odpowiedź na pytanie zawarte w tytule wątku jest tutaj:

http://zamki.res.pl/ankiety.htm

Edge - 2008-08-22 12:05:25

Wybieram opcje trzecią w tej ankiecie, wszystko zależy od konkretnego przypadku, w szczególności czy zachowały się ryciny, plany, poza tym ważne jest żeby nie przedobrzyć i nie zrobić dysneylandu. Czasem ruina (zakonserwowana) lepiej się prezentuje, trzeba uważać żeby nie pozbawić danego miejsce klimatu i uroku właściwego danej lokalizacji. W przypadku Bobolic mam mieszane uczucia, ale z drugiej strony gdyby właściciel się za to nie zabrał to budowla by zniszczała do reszty prawdopodobnie, tak samo w Korzkwi. Przypuszczam że jakby odbudować Tenczyn to zamek zatraciłby swój obecny niepowtarzalny klimat, powstałoby coś nowego to napewno, czy lepszego trudno powiedzieć. Nie trzeba koniecznie odbudowywać żeby tchnąć w zamek życie, patrz przykład Ogrodzieńca.

van czyz - 2008-08-25 00:29:00

Hm...coś w tym jest. Przypuszczam, że odbudowany zamek Rudno wyglądałby w stylu zamku Pieskowa Skała bądź Wawelu a niektórym napewno odpowiada bardziej klimat Ogrodzieńca czy Kopic. W każdym razie to jest dobro wspólne i większość powinna zdecydować co z nim zrobić. Chciałbym aby zamek był odbudowany na podstawie analogii, dawnymi technikami o ile to możliwe, i żeby te nowe części z jednej strony tworzyły tło dla oryginalnej tkanki odcinając się od niej, ale również żeby tworzyły z nią jedną wspólną całość. Wierzę, że jest to możliwe, tak jak w przypadku zamków Loary, które z perspektywy czasu odniosły duży sukces mimo, że popełniono wtedy,przy ich odbudowie, błędy, których dzisiaj by już nie popełniono. Ale to tylko moja opinia i moje tylko marzenie. Kurka, namieszał mi w wyobraźni projekt odbudowy Hendla ;)
PS. Ogrodzieniec też w tej ankiecie się znalazł, chyba nawet dosyć wysoko ;). Mi bardzo przeszkadzają w Ogrodzieńcu kikuty wież (beż krenelażu), tyle mogliby odbudować...

Domanus - 2008-10-29 09:17:04

Ja jestem bardziej za pozostawieniem Rudna jako trwałej ruiny ( no parę pomieszczeń można by było odtworzyć) niż za odbudową. Taki model zamku bardzo dobrze prosperuje w wielu miejscach i jest ok. Odbudowa to kosztowna rzecz i w przypadku Rudna raczej niemożliwa z paru względów.

Waldemar Rekść - 2008-11-30 20:48:21

Jak to wspaniale udowodnił na konferencji w Działdowie w ubiegłym roku gość ze Lwowa, w naszych warunkach klimatycznych tylko całkowita lub częściowa odbudowa i zagospodarowanie do celów komercyjnych ratuje zrujnowany zabytek przed nieuchronnym unicestwieniem. Obiekt musi mieć gospodarza i musi na siebie zarabiać.
Jako trwałą ruinę w skali całej Polski można utrzymać kilka - kilkanaście góra wybranych obiektów takich jak Ostrów Lednicki. To kosztowne i ciągłe zabiegi na które państwa nie stać w odniesieniu do setek zrujnowanych zamków.
Pan Janczykowski jest doktrynerem - wrogiem odbudowywania zrujnowanych zamków i w Działdowie próbował lansować termin ,,historycznej ruiny", na szczęście bez większego efektu.
Są zamki, które można odbudować częściowo i tak to zrobiono dosyć umiejętnie z Czorsztynem, chociaż szkoda, że nie zadaszono głównej wieży. Tenczyn jest na tyle wartościowy, że można jego  odbudować całkowicie, stosując architekturę neutralną tam, gdzie brakuje ikonografii.
Z racji położenia może się stać dużą atrakcją turystyczną, bo tam jest dość miejsca na hotel z restauracją, muzeum plus historyczne widowiska.
I jest to jedyny dla tego zamku ratunek.
Proszę popatrzeć, jak wpierw psy wieszano na Panu Laseckim za Bobolice, a jak się dzisiaj wszyscy nimi zachwycają.
Podobnie było z Tykocinem, na który nawet konserwatorzy zaczynają patrzeć coraz łaskawszym okiem.

MS - 2008-12-01 22:23:11

Panie Waldemarze,
W sprawie Tenczyna robimy co możemy ale jeszcze długa droga przed nami. Na razie staramy się rozbudzić zainteresowanie tym wspaniałym zabytkiem co nie jest takie proste bo wszyscy się przyzwyczaili że tak sobie stoi niszczejący od lat. Mamy nadzieję że przyłączą się do naszej inicjatywy osoby mające większe doświadczenie w ratowaniu zabytków, powoli wchodzimy w kręgi archiektów i historyków. Jeśli jest Pan w stanie posłużyć jakąś pomocą zapraszamy do współpracy.

van czyz - 2008-12-01 22:44:07

Rekonstrukcja zamku nie jest możliwa, to prawda, nie mamy źródeł, ale odbudowa jak najbardziej (wystarczy spojrzeć na Zamek Królewski w Warszawie żeby dojść do wniosku, że jednak warto).
Co do tego, że niektórzy mówią, że takie działania są niezgodne z prawem...jeśli tak, to jak to się stało, że w Małopolskiem odbudowano Tropsztyn i Korzkiew ? Takie działania mogą być co najwyżej niezgodne z przekonaniami niektórych osób. W kolejce do Małopolskiego Woj. Kons. Zabytków czeka 10 wniosków o pozwolenie na odbudowę- ciekawe jak zostaną potraktowane. Jeśli prawdą jest to, że jeden człowiek samowolnie przeszkodził historycznej odbudowie zamku Tenczyn to dla mnie byłby to skandal, szczególnie gdy my tutaj bijemy się o każdą złotówkę na koserwację ruin. Mi bardzo się nie podoba, że takie rzeczy zależą od kogoś ,,widzimisię''. Takie decyzje powinny być podejmowane przez szerokie grono ludzi, poczynając od naukowców poprzez inwestorów a na społeczeństwie i społecznikach kończąc. Tak na marginesie, Pan Waldemar jest przykładem takiego społecznika, szanuję bardzo tego człowieka, znany w środowisku konserwatorskim, uratował wiele zabytków w Polsce (znana jest jego uporczywa walka o uratowanie zamku w Ciechanowie - tam pare osób próbuje przeforsować projekt odbudowy zamku przy pomocy szkła i betonu!). Tak więc bardzo cieszę się, że tutaj zawitał.
Polskie środowisko konserwatorskie jest skłócone a prawo pozostawia swobodę interpretacji. Jakkolwiek głośna jest grupa osób walczących o trwałe ruiny to jednak jest to stronnictwo zdecydowanie mniej liczne od zwolenników odbudów.
Ogrodzieniec bardzo mi się podoba, nawet jako ruina, ale mam wiele pretensji do sposobu w jaki zamek jest zagospodarowany. Pod murami namiot piwny, kolorowe pompowane zjeżdzalnie dla dzieci, tandetne stragany, już nie wspomnę o tym, że nikt nawet nie myśli o tym, żeby odtworzyć przynajmniej krenelaże na kikutach wież.
W każdym razie na pierszwym miejscu jest to, żeby zamek Tenczyn się nie rozsypał i oto przede wszytkim,
trzeba walczyć.

MS - 2008-12-02 20:24:34

A ja z przyjemnością informuję że Gmina Krzeszowice wysłała do Pana Bogdana Zdrojewskiego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego kolejny wniosek o dofinansowanie prac zabezpieczających zamek Tenczyn. Wniosek jest poparty pozytywną rekomendacją Wojewódzkiego Małopolskiego Konserwatora Zabytków oraz Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Teraz wszystko w rękach Ministra i trudno mi sobie wyobrazić żeby kolejny raz odmówił przyznania środków na ratowanie Tenczyna. W najbliższych dniach zamieszczę na stronie "Ratuj Tenczyn" dokumenty udostępione przez Gminę Krzeszowice: wniosek oraz opinie Konserwatora i Stowarzyszenia Historyków Sztuki

Waldemar Rekść - 2008-12-03 20:35:17

Nie twierdzę, że całkowita odbudowa jest jedynym wyjściem, chociaż w gruncie rzeczy najlepszym, gdyż gwarantuje zachowanie istniejącej zabytkowej substancji i stałą o niej troskę. Do tego, przy mądrym wykorzystaniu - stałe fundusze na ten cel.
Radzę popatrzeć, co się dzieje w Janowcu, gdzie to, czego nie odbudowano, mimo rozpaczliwych i bardzo kosztownych prób konserwacji po prostu się rozpływa. Taki jest los ruin z wapienia czy piaskowca w naszym klimacie.
Warto przestudiować całość materiałów wręczonych uczestnikom ubiegłorocznej konferencji w Działdowie. Okazało się, że w naszych warunkach klimatycznych nawet przykrycie ruiny dachem nie tylko nic nie daje, ale - co jest tylko pozornym paradoksem - wręcz przyśpiesza proces destrukcji.
Z samego faktu, że w rejestrze zabytków Tenczyn jest zapisany jako ruina, nic nie wynika.
Radzę przestudiować posty na stronie ,,Zamki polskie" odnośnie Bobolic, gdzie sytuacja była identyczna, jak z Tenczynem. Wpierw wręcz psy wieszano na inwestorze. Dziś, gdy odbudowa zamku się kończy, wszyscy pieją z zachwytu.
Zamek MUSI być przynajmniej częściowo odbudowany do tego stopnia, aby mógł być wykorzystany do celów komercyjnych.
Troki były znacznie bardziej zniszczone i dłużej pozostawały w ruinie. Początkowo w okresie międzywojennym absolutnie wykluczono ich odbudowę, zaczynając tylko odgruzowanie i zabezpieczanie tego, co ocalało. Ale w toku tych prac zaczęto zmieniać pogląd, aż w roku 1938 podjęto decyzję o całkowitej odbudowie tego zamku z zaleceniem, aby tam, gdzie nie ma ikonografii i są wątpliwości, zastosować architekturę neutralną, to znaczy tradycyjne techniki budowlane, ale uproszczone formy, aby zespól stanowił logiczną i estetyczną całość, ale nie miało miejsca żadne fałszerstwo. Dziś trocki zamek jest drugą po Wilnie turystyczną atrakcją Litwy i to światowej skali.
Tak samo można postąpić z Tenczynem.
Lansowana m.in. przez Pana Janczykowskiego w Działdowie idea ,,historycznych ruin" nie znalazła wielu zwolenników, bo każdy realista zdaje sobie aż za dobrze sprawę z faktu, że NIKOGO W POLSCE NIE STAĆ NA STAŁĄ I KOSZTOWNĄ KONSERWACJĘ SETEK RUIN, co uczestnikom konferencji z uśmiechem pobłażania wyjaśnił profesor ze Lwowa.
Mam nadzieję, że jeżeli zamek odzyska Potocki, to pójdzie śladem Donimirskiego (Korzkiew) lub sprzeda komuś, kto zrobi to samo.
Pan Janczykowski ma prawo mieć swoje poglądy, ALE rodzi się proste pytanie: dlaczego to Państwo te ruiny ratujecie, a nie on, do czego z urzędu jest zobligowany ?!!!

MS - 2008-12-03 21:28:25

Panie Waldemarze,
Ma Pan całkowitą rację, miło by było odbudować Tenczyn ale na razie choćby podstawowe zabezpieczenie było by już sukcesem biorąc pod uwagę obecny krytyczny stan zamku. Jeśli chodzi o Pana pytanie czemu to my ratujemy a nie Pan Janczykowski to odpowiedź jest prosta: ratujemy bo lubimy jak też dlatego że nikt inny się za to nie zabrał do tej pory. Trudno mam wypowiadać się negatywnie na temat Pana Janczykowskiego gdyż to właśnie on spośród urzędników z którymi rozmawialiśmy wykazał się największym zainteresowaniem i chęcią pomocy w ratowaniu Tenczyna.

Waldemar Rekść - 2008-12-03 21:46:11

Oczywiście, że na razie należy za wszelką cenę powstrzymać proces destrukcji.
Być może to właśnie Pan Janczykowski udzielił Państwu najwięcej pomocy, ALE to on sam z urzędu dawno już powinien to zrobić, co Państwo robicie społecznie.
I jeszcze uwaga odnośnie zamku Lipowiec, który został podany jako przykład dobrze zakonserwowanej ruiny.
Sadzę, że właśnie sposób potraktowania tego zamku jest z gruntu błędny. On raczej wygląda jak budynek w stanie surowym, oczekujący na zadaszenie, wstawienie okien i drzwi oraz wykończenie i rozumne wykorzystanie wnętrz. Przecież jego mury są zachowane co najmniej w 90 - procentach i jeżeli odbudowa tak dobrze zachowanego zamku nie ma sensu, to - żadna odbudowa sensu nie ma i każda budowla na przykład tylko wypalona (jak Lipowiec) powinna pozostać w ruinie.
Nikt nie kwestionuje sensu odbudowy Będzina, który był znacznie bardziej zniszczony, dlaczego więc nie odbudowano Lipowca ?
I to w kraju, gdzie polskich zamków zachowanych lub odbudowanych mamy ledwie garstkę, a przytłaczająca ich większość to w najlepszym wypadku smętne ruiny lub skryte w ziemi resztki.
Ojcowie Oblaci konsekwentnie odbudowują znacznie bardziej zniszczony Tyniec i - nikt tego nie krytykuje.
Doktryny konserwatorskie zmieniają się w czasie i w przestrzeni i - przynajmniej jak do tej pory - nie istnieją jakieś powszechnie uznane, akceptowane i stosowane reguły. Całkowita metamorfoza poglądów prof. Lorentza jest tego dobitnym przykładem.  W okresie powojennym polscy konserwatorzy przez wiele lat byli wzorem dla całego świata. Dziś raczej jest odwrotnie - całe to środowisko jest rozbite i pozbawione autorytetów miary prof. Zachwatowicza. Stąd różne i wzajemnie ze sobą sprzeczne decyzje, a nie może być tak, że tylko prywatny pogląd jednej osoby decyduje o losie narodowej pamiątki.
Poglądy Pana Janczykowskiego są tylko jego poglądami. Niczym więcej. W kuluarach działdowskiej konferencji zdecydowana większość uczestników optowała za odbudową, czego tylko się da, z uznaniem się wyrażając o Tykocinie i nawet Tropsztynie.
Polskie społeczeństwo chce odzyskać polski krajobraz historyczny, a nie oglądać wszędzie ruiny lub smętne resztki. Nawet gmina Puck postanowiła odbudować pucki zamek, po którym ocalały tylko skryte w ziemi mocno zniszczone piwnice.
Zresztą, aplauz z jakim w Działdowie przyjęty został referat inż. Milewskiego restytuującego Zamek Królewski w Poznaniu był aż nadto wymowny.
I tak jest dzisiaj w całym świecie. Dość popatrzeć na to, co się dzieje na Litwie czy Białorusi. Grecy zamierzają odbudować cały ateński Akropol. Chińczycy odbudowują letni pałac cesarski, zniszczony jeszcze w XIX - wieku. W samym Berlinie trwa odbudowa od fundamentów aż trzech zamków.
W Polsce nikt i nad niczym nie panuje. Wszystko zależy od miejscowych władz gminnych i lokalnego konserwatora. Gdyby Pan Janczykowski urzędował w Białymstoku, Polska nigdy by nie odzyskała Tykocina, o którym - po fali krytyk, gdzie mówiono o zamku Gargamela - nawet doktrynerzy zaczynają się wyrażać z uznaniem.
Byle tylko nie robić tego, co chciano zrobić w Ciechanowie, a czego groźba jest znowu realna - a więc wstawienia w mury zamkowe wielkich kubatur z betonu i szkła, dla których mury zamkowe byłyby tylko tłem i zamek by przestał być zamkiem lub - Gostyninie, gdzie beton i pustaki mają udawać gotycki mur.
Tam, gdzie brakuje ikonografii, należy zrobić to, co zrobiono w Bytowie, gdzie całe skrzydło zamku odbudowano na oryginalnych fundamentach z użyciem tradycyjnych technologii w prostym, neutralnym stylu, który niczego nie udaje, ale jest idealnie wtopiony w całość, dzięki czemu zamek pozostał - zamkiem.
Jeszcze uwaga odnośnie wypowiedzi jednego z dyskutantów o Zamku Królewskim w Warszawie.
Aż 20 - procent zewnętrznej architektury tego zamku, mimo pozornie bardzo bogatej dokumentacji, to współczesna kreacja oparta o historyczne analogie bądź bardzo wątpliwe i wzajemnie sprzeczne ikonografie (Wieża Grodzka, wieżyczki skrzydła od strony Placu Zamkowego itd). We wnętrzach ten procent jest znacznie większy, co nie przeszkadza, że restytucja tego zamku jest uważana za jedno z najwybitniejszych osiągnięć światowej sztuki konserwatorskiej. Ale takie fakty nie docierają do świadomości upartych doktrynerów.

van czyz - 2008-12-05 13:58:14

Jeśli mógłbym tylko z czymś dyskutować to czy ten prosty neutralny styl pasowałby do Rudna? Ja zdaję sobie sprawę, że pasuje on do zamków gotyckich, ale czy byłby on odpowiedni również dla zamków renesansowych (gdzie detal jednak był trochę ważniejszy)? Czy istnieją jakieś udane realizacje stylu neutralnego na tego typu (bądź późniejszych) obiektach, bo jak do tej pory widziałem go tylko na zamkach gotyckich (Bytów, Troki) ? Dla zamku sochaczewskiego wg. paru osób, brak przesłanek ikonograficznych i materialnych skończyłby się tym, że ten styl neutralny w tym przypadku to byłaby naga ściana z otworami na okna (dla wyjaśnienia, w skrócie chodzi o pierwsze piętro, które zostało przebudowane w XVII wieku).
Odbudowy przeprowadzane w XIX wieku są dzisiaj traktowane jak dzieło sztuki, dla mnie projekt Hendla to właśnie taki przykład. Gdyby udało się wykonać Projekt podobny do Hendlowskiego, taki który nie rezygnowałby z detalu, który nie byłby neutralny a jednocześnie byłby dziełem sztuki i byłby historycznie prawdziwy, też bym go poparł. Także otoczenie zamku jest ważne i stwarza spore możliwości, wystarczy spojrzeć co tam było w XVII wieku, ogrody, zabudowania, wieś...Ale to wciąż tylko sfera marzeń ;)
Co do Babic, rzeczywiście niewiele brakuje żeby ten zamek odbudować (zwieńczenie wieży, budynek bramny...), niestety m.in. chyba nie ma pomysłu jakby ten obiekt wykorzystać.
Pozdrawiam.

Waldemar Rekść - 2008-12-05 14:54:59

Styl neutralny niekoniecznie musi być dosłownie a'la Bytów. Chodzi bardziej o uproszczone formy zbliżone do architektury konkretnego okresu, no i oczywiście - właściwy materiał. Dla mnie proponowane w Sochaczewie rozwiązanie dla piętra jest właśnie tym. Drugi dobry przykład, to zaproponowane przez krakowski zespół hełmy wież zamku Krzyżtopór, zupełnie inne niż to, co na wieży zegarowej zamku w Pieskowej Skale postawił prof. Majewski, a co wcześniej dla Krzyżtoporu proponował prof. Zin. Wyraźnie widać, że jest to nowa kreacja, ale dostosowana stylem do całości, nie udająca zarazem stricte rekonstrukcji.
Ja nie jestem jakimś specjalnym fanem wprowadzania architektury neutralnej miedzy zabytkowe mury, ale jest to jedyne wyjście, aby uspokoić doktrynerów i w ogóle ruiny odbudowywać.
Świat konserwatorów jest bardzo niekonsekwentny i często-gęsto kieruje się zupełnie irracjonalnymi, wzajemnie ze sobą sprzecznymi motywacjami. Dziś jakoś żaden z nich nie kwestionuje tego, co zrobił z Malborkiem Steinbrecht, a co było sprzeczne z obowiązującymi w owym czasie konserwatorskimi doktrynami. Celowo i świadomie usunął wszelkie polskie poczynania architektoniczne mające w owym czasie znaczną wartość zabytkową i wbrew zachowanej bogatej ikonografii świadomie posłużył się neogotykiem, aby zamek zrobić jeszcze bardziej ,,germański". Swego czasu bardzo krytycznie o tym napisał prof. Jan Zachwatowicz. I dziś także i konserwatorzy zachwycają się tym zamkiem, jakkolwiek właśnie Malbork jest rodzajem Disneylandu czy zamku Gargamela, będąc mieszanka autentyku z wizjami Steinbrechta. Zarazem ci sami konserwatorzy nie akceptują projektu dr Lewickiej odnośnie Ciechanowa, jakkolwiek jest to efekt długich i żmudnych badań naukowych.  Tenże sam konserwatorski światek poza prof. Lileyko nie protestował i nadal nie protestuje, gdy prof. Gieysztor samowolnie z powodów wyłącznie światopoglądowych przerwał rekonstrukcję Nowej Izby Poselskiej upamiętnionej protestem Rejtana i nakazał pozostawić ją w dzisiejszym dziwacznym kształcie. Tenże sam światek nie protestuje, gdy w Gdańsku unicestwia się zabytkowe średniowieczne piwnice itd, itp.
Dlatego ja z dużą nieufnością podchodzę do poczynań i decyzji konserwatorów uważając, że należy w nowej ustawie wykluczyć jedno osobowość decyzji na rzecz kolegialnej z udziałem czynnika społecznego.
A Babice jest to sprawa nieudolnych władz gminy. Stopnica odbudowuje zamek królewski, władze Sochaczewa są przychylne odbudowie miejscowego zamku, gmina pucka podjęła uchwałę o odbudowie zamku w Pucku zachowanego w szczątkowym stanie.
Ja się w ogóle zastanawiam, po co z pieniędzy podatników utrzymuje się MK i DzN z agendami, skoro sama Fundacja Zamek Chudów więcej zrobiła, niz to całe gremium razem wzięte.

van czyz - 2009-08-31 22:31:29

Przy wykonywaniu szkicu-próby rekonstrukcji zamku wyszła mi ciekawa rzecz. Istnieją cztery znane mi rysunki przedstawiające możliwy wygląd zamku Tenczyn, ale tylko jedna rozwiązuje problem dopasowania kubatury budowli, nierówności terenu i planu zamku. Mówię o pracy Hendla. Jest to praca przemyślana w każdym szczególe. Widać to doskonale w momencie kiedy samemu próbuje się wykonać taką robotę. Biorąc pod uwagę, że tworzył on w czasach kiedy nie było komputerów i tej wiedzy o zamku, jaką mamy dzisiaj, ta praca musi robić wrażenie. Bardzo byłbym ciekaw innych materiałów Hendla dotyczących zamku, szczególnie szkiców, które posłużyły do wykonania tak dopracowanej, sensownej całości.

http://www.buszujpokraju.pl/images/stories/_9_.jpg

W najlepszej chyba dostępnej wersji. Jedyny problem projektu Hendla to detal, mogący kojarzyć się często bardziej już z XIX wiekiem...


PS. Dzięki za ilustracje. Tymczasem w kontekście dyskusji WARTO spojrzeć na to. Wynik tych prac jest wręcz powalający. Tak wygląda odbudowany renesansowy zamek dolny w Wilnie:
http://www.miestai.net/forumas/showthre … 36&page=78
Polecam.



Z 24 października:


Z: Krasnowolski B., Architektura loggi małopolskich w latach 1500-1630, ,,Biuletyn Historii Sztuki'' 1969, nr 31, z.  4, s. 434-438:

,,...Grupa loggi związana z oddziaływaniami Wawelu. Pierwsze znane loggie małopolskie nawiązują stylistycznie, a przeważnie i typologicznie do krużganków wawelskich, więc do kręgu florenckiego. Należą tu: ..., ŁATWE DO ODTWORZENIA krużganki zamku w Tenczynie (ok. 1570), ...


Z: Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, Powiat chrzanowski, 1953, s. 29-31:

...Budynek bramny prostokątny,...na zewnątrz ślady bramy półkolisto zamkniętej, powyżej regularnie wykrojone okna z PÓŹNORENESANSOWYMI gzymsami. Wieża czworoboczna, u góry zwężona uskokiem w kwadrat, pierwotnie o PIĘCIU KONDYGNACJACH,...,od strony dziedzińca z wysokim otworem bramy ze śladami brony...Kaplica orientowana,...pod kaplicą KRYPTA GROBOWA....Na pd.-wsch. narożniku skrzydła mieszkalnego wsch. okrągła baszta ze strzelnicami i ŚLADAMI BLANKÓW....W dziedzińcu pierwotnie z trzech stron krużganki, o czym świadczą ślady sklepień na murach magistralnych i FRAGMENTY ARCHITEKTONICZNE.... Przygródek opasany murem czterokrotnie załamanym, ze szkarpami, strzelnicami i ŚLADAMI PO GANKACH STRAŻY,...


Ponadto na stronie: http://zamkidwory.mojeforum.net/index.php taka ciekawa wypowiedź forumowicza o nicku mr_craftsman:
,,skąd pochodzi rzut i rekonstrukcja?
rekonstrukcja wydaje mi się być inspirowana Pajzderskim, natomiast co do opisów w rzucie mam pewne wątpliwości - wg literatury wieża oznaczona jako "Nawojowa" to baszta zwana Dorotha. Natomiast Nawojowa, to XIX wieczna nazwa wieży bramnej.
jako że kończę właśnie pracę naukową nt. wczesnej fazy zamku postaram się wkleić za niedługo ekstrakt do tego posta =)''

Zna ktoś tego Pana? ;)

Waldemar Rekść - 2010-01-04 02:52:54

Chryste Panie !
Włos na głowie się jeży, gdy się czyta, co się wokół Tenczyna wyprawia i patrzy na jego zdjęcia. Jeszcze kilkanaście lat i nic z tego zamku nie zostanie ku chwale nawiedzonych maniaków ,,historycznych ruin" w rodzaju pana Janczykowskiego. Że też tacy ludzie nie są w stanie zrozumieć i przyjąć do wiadomości oczywistych faktów widocznych gołym okiem.
Dla takich obiektów tylko ich choćby częściowa odbudowa do celów komercyjnych jest jedynym ratunkiem.
Skoro pan konserwator nie pozwolił sprzedać zamku inwestorowi, który chciał jego odbudować na hotel, to lepiej niech on wróci do rąk Potockich, to oni najwyżej w d... kopną pana konserwatora i zrobią co należy.
W polskich warunkach klimatycznych pojęcie ,,trwałej ruiny" jest fikcją i nawet Rabsztyn wali się ludziom na głowę mimo trwających tam prac.
Rozumni konserwatorzy którzy to doskonale rozumieją jak dr Lewicka, prof. Małachowicz czy dr Niewalda są sterroryzowani przez garstkę wpływowych oszołomów, albo - płatnych kanalii, którzy obsadzili wszystko: MK i DzN, PKN ICOMOS i inne instytucje. Reszta konserwatorów musi siedzieć cicho, jeżeli nie chce utracić pracy, możliwości publikacji swoich prac, dostępu do ekspertyz, prac zleconych itp.
3 grudnia zmarł niesłychanie zasłużony dla polskiej kultury prof. Jerzy Lileyko i fakt ten media zupełnie przemilczały, bo prof. Lileyko starał się skutecznie ratować i odtwarzać POLSKIE NARODOWE DZIEDZICTWO, co ,,elicie" j/w wyraźnie jest nie w smak.
I ja zaczynam się zastanawiać, czy blokowanie odbudowy pomników NASZEJ historii i kultury to nie jest celowa antypolska robota.
Rzeczpospolita dzięki wprost niesłychanej ofiarności Pana Adama Orzechowskiego z Nowego Sącza i ciężkich pracy wielu specjalistów z prof. Lileyko i prof. Rożkiem na czele odzyskała repliki polskich insygniów koronacyjnych, co większość naszych mediów przemilczała i to narodowe sacrum do tej pory nie było w ogóle wystawione w Warszawie. Trudno się jednak dziwić, skoro dyrektorem Muzeum Narodowego w Warszawie zrobiono sławetna Annę Rottenberg, a jej rodaczka, wyjątkowo nikczemna Kazimiera Szczuka robi w TV za ,,moralny autorytet". Dzieje się coś bardzo niedobrego i najwyższy czas jasno powiedzieć, że Polska została opanowana przez antypolskie siły.
Jak długo jeszcze będziemy to tolerować ?

1Marek1 - 2010-07-21 11:16:08

Skoro pierwsza faza odbudowy zamku (a raczej bramy) powoli się zbliża, czy ktoś mógłby pokazać co bedzie odbudowywane? Np czy tylko okrągły bastion wejściowy czy również zakryta podłużna galeria (na co wskazuje w zakresie prac użycie dachówki)?

Edit: chyba chodzi tylko o wieżę z bramą krytą (na razie) papą.

van czyz - 2010-08-06 17:52:09

Pare słów odemnie co do projektu zabezpieczenia ruin autorstwa Państwa Filipowiczów. Jakkolwiek chylę czoła przed pracą jaka została weń włożona i jestem świadomy bardzo pozytywnej oceny również ze strony Janczykowskiego,chciałbym zwrócić uwagę na jeden minus projektu (wiem również że nie tylko ja na to zwróciłem uwagę, ale także pare obeznanych w temacie osób).
Chodzi mianowicie o zwieńczenie murów. Oryginalne mury zostają nadbudowane murem tworzącym charakterystyczne schodki. Chroni on co prawda oryginalne mury, ale wygląda bardzo nienaturalnie, sztucznie (pojęcie sztucznych ruin jest tu bardzo na miejscu). Najważniejsze oczywiście jest zabezpieczenie murów,ale estetyka również jest ważna, zwłaszcza, że w najbliższym czasie nie ma szans na pełną odbudowę tego elementu zamku. Zastanawiam się czy nie istnieje żadne inne, bardziej szczęśliwe rozwiąznie...może dałoby się pociągnąć w paru miejscach mury do pełnej wysokości, odtworzyć attykę na basteji, albo przynajmniej wprowadzić mniejszą regularność w nadmurowanym wątku?
Pozdrawiam.
PS. Chciałem przy okazji pogratulować nowej szaty graficznej strony.

1Marek1 - 2010-10-21 13:06:51

Gmina Krzeszowice powoli zaczyna mnie zadziwiać. Po akceptacji 2 etapu rekonstrukcji ruin bedzie już odbudowany kawał zamku. Trasa turystyczna po koronie murów plus punkt widokowy znad bramy wjazdowej to bedzie coś.

cichomir - 2012-07-10 11:13:20

Witam!
Swego czasu na temat odbudowy zabytków napisałem taki artykuł: http://centrumpr.pl/artykul/odbudowywac … 27347.html. W przypadku tego zamku wydaje mnie się, że odbudowa byłaby chyba słuszna chociaż może zachowanie częściowo ruin też nadałoby odpowiedni i romantyczny klimat. Oczywiście nie wyobrażam sobie aby później nie organizowano na nim żadnych imprez.
Tak na marginesie - kilka lat temu (jeszcze przed powstaniem Stowarzyszenia) zwiedzałem zamek i widząc jego zniszczenie oraz mając wizję co na nim można zrobić zacząłem zakładać fundację, której celem miała być między innymi pomoc przy jego odnowie. Niestety sprawy osobiste nie pozwoliły mnie dokończyć jej rejestracji i pozostałem w połowie drogi. Może kiedyś?. Na moim niezbyt rozgadanym forum http://www.ruinyizamki.grupy-dyskusyjne.pl/ zamieszczam wszystkie otrzymywane od Was informacje dotyczące zamku i jest to najwięcej czytany dział w tym forum. Również na mojej stronie http://www.ruinyizamki.pl można znaleźć trochę starych zdjęć i informacji odnośnie tej budowli. Myślę i mam nadzieję, że z czasem na mapie Małopolski będziemy mieli jeszcze jeden piękny i "działający" zamek.

jzurko - 2014-02-07 20:35:37

Źle, Źle, Źle!!!    Nie idzie to w takim kierunku w jakim powinno. Ja rozumiem, że mury się rozsypują i że trzeba doraźnie zabezpieczyć to co się jeszcze nie zawaliło. Ale jest to w stosunku do stanu ruin zamku i tego co zostało do tej pory zrobione bardzo słabiutki argument. Ja już o tym pisałem w poście "za dużo dużych okien".
1. Budynek przylegający do chodnika bojowego a będący dawniej gotycką wieżą bramną został tak zabezpieczony, że i tak się zawali. Ceglany łuk  nad parterem niczego nie podtrzymuje a tylko obciąża. Doprawdy kto mi wytłumaczy po co tam jest ten łuk?
2. Nad basteją bramną w IV etapie jest przewidziany krenelaż. Super, jestem za - ale nie w tym momencie kiedy w każdym momencie mogą zawalić się  mury Honoratki, Małgorzatki i Grunwaldzkiej. Poza tym Co oznacza ceglany łuk nad bramą wjazdową do tej bastei? No co ten łuk oznacza!!!???? Czyżby projektanci zabezpieczenia ruin nie wiedzieli co tam wcześniej było? Jak nie wiedzą to ja im powiem. Tam był mur kamienny - rewelacja!!! Jestem geniuszem!!! Wymyśliłem coś czego projektanci nie byli w stanie się domyśleć mimo, że to oni mieli do dyspozycji badania a nie ja. Przepraszam za jawna kpinę, ale niestety oni w pełni na nią zasłużyli.
3. Dalej kolejny łuk projektowany w wyrwie w murze wieży Grunwaldzkiej,  w ścianie południowej. Zamiast odtworzyć właściwy i jedyny logiczny wygląd tej ściany (po dwa nieduże okna w każdej kondygnacji) to ma być zostawiona ta wielka wyrwa i tylko mur ma być spięty znowu ceglanym łukiem tuż pod attyką. Za to attyka ma być zrekonstruowana na całej koronie muru tej wieży, czyli nad nad tym nieszczęsnym łukiem też. Już sobie wyobrażam jak to będzie w tym miejscu obciążało mur!!! Co to za genialni inaczej projektowali? To nad attykami będą się roztkliwiać  a mury obwodowe i na górnym Zamku nadal się walą.
4. I na zakończenie kolejny łuk w południowej ścianie budynku południowo-zachodniego (przy wieży bramnej do Zamku Górnego). Łuk jak wiadomo pochodzi z 1922 r. i miał ponoć służyć sprzężeniu obydwu fragmentów tej ściany. Było to rozwiązanie tymczasowe, a docelowo miał tam być normalna ściana z oknami. Niestety międzywojenna Rzeczpospolita trwała zbyt krótko i docelowego wyglądu tej ściany nie zrobili. A teraz pożal się Boże projektanci zabezpieczenia ruin zamku wzorują się na tym łuczku z uporem godnym lepszej sprawy. Panowie! Ten łuczek jest tam przypadkowo i nie miał wartości estetycznych!!!!
Wniosek narzuca się następujący: dobrze by było aby zamek miał jednak prywatnego właściciela, który będzie chciał mieć z niego inny pożytek niż gminni urzędnicy traktujący zamek jako pretekst do wyciągania z ministerstwa pieniędzy (najlepiej dla siebie). Na szczęście dla zamku mam nadzieję , że przejdzie pod własność Potockich. I tym optymistycznym akcentem kończę. Alleluja! Amen!

1Marek1 - 2014-10-30 09:56:38

Odbudowa odbudową ale może by tak usunąć drzewa z obrębu murów? Po powoli las się tam robi. A jakby jeszcze wyciąć drzewa ze stoku góry o odsłonić zamek to byłoby super. Coś jak pare lat temu w Chęcinach.

jzurko - 2015-03-24 12:09:56

Stało się to co musiało się  stać i co przewidywałem w poscie z 7.02.2014 r. Stropy na części mieszkalnej górnego zamku zaczęły się walić.  Bradzo to głupia satysfakcja, ale trudno o inną. Tak to jest jeśli zajmujemy się licowaniem muru, attykami, krenelażami zamiast nerginie ratować walące sie mury. A teraz pytanie za 100 punktów. Czyżby mury i stropy w części mieszkalnej zamku górnego (czyli toi co się zawaliło) nie były już kiedyś zabezpieczane jako trwała ruina???? Odpowiedź prawidłowa - oczywiście były zabezpieczane jako trwała ruina. I tak właśnie wyglada w praktyce trwałość trwałych ruin, że są beznadziejnie nietrwałe, ale maja inna ważną zaletę - można ciągle wydatkowywać na nie mnóstwo pieniędzy!!!!!! I pewnie właśnie o to chodzi. Zastanówmy się jakby tu wywalic maksymalnie dużo pieniędzy na zabezpieczenie ruin zamku, ale tak aby wkrótce była konieczność ich dalszego wydawania????

michalplatek - 2015-06-04 16:26:34

Lubię odwiedzać stare zamki i chciałbym podzielić się z wami moimi odczuciami dotyczącymi prac renowacyjnych.
Od razu na wstępie chciałbym zaznaczyć, że patrzę z wielką obawą i nieufnością na wszelkie zabiegi mające na celu remontowanie i udostępnianie większym ilościom ludzi zrujnowane zamki. Żeby najlepiej zobrazować, dlaczego, oprę się na przykładach z moich wybranych wypraw na zamki.

Najlepiej wspominana wyprawa: Zamek Smoleń
Zamek Smoleń w czasie kiedy go odwiedzałem z dziewczyną sprawiał wrażenie porzuconej, zapomnianej ruiny, chociaż w istocie nie był wcale pozbawiony opieki. Trawa wokół niego była skracana. Ukryty w kępie drzew na szczycie wzgórza, możliwy do przeoczenia przez nieuważnego obserwatora. Przyjechaliśmy tam dość wcześnie i byliśmy jednymi z niewielu odwiedzających. Chodząc pomiędzy starymi, skruszonymi murami mieliśmy autentyczne wrażenie obcowania z historią, z czymś majestatycznym. Te samotne mury wystające spomiędzy zieleni, stępione przez czas, były niezaprzeczalnie piękne. Rozglądanie się skłaniało do zastanowienia nad trwałością ludzkich osiągnięć. Cisza panująca na wzgórzu i to, jak zieleń wspinała się po murach tworzyło magię tego miejsca.

Najbardziej rozczarowująca wyprawa: Zamek Czorsztyn
W 2012 roku drugi raz odwiedziłem Zamek Czorsztyn po "naprawie". W myśl zasady, żeby każdy mógł wejść wszędzie, zainstalowano wiele drewnianych podestów i schodów. Spacerowałem i oczom nie wierzyłem. Już na wstępie zakłuły mnie w oczy dwa plastikowe okna w przedniej ścianie i wszechobecne poręcze. Wyraźnie świeża zaprawa murarska między kamieniami, ohydne metalowe parapety zabezpieczające odbudowane szczyty murów. Na ścianach strzałki oznaczające kierunek zwiedzania. W centralnej części sklepik z pamiątkami. Okropność! Zamek stał się kolejną zatłoczoną, pozbawioną duszy "atrakcją turystyczną", pomnikiem bezguścia mającym przynosić dochody. Ciężko było zrobić zdjęcie tak, żeby jakaś paskudna instalacja lub plakietka nie znalazła się w kadrze. Po przerobieniu na ogólnodostępne muzeum zamek stracił zupełnie klimat.

Mam wielką nadzieję, że zamek Tenczyn nie zostanie zepsuty w podobny sposób.
Moim zdaniem piękniejsze i ciekawsze są ruiny niż odnowione zamki-muzea.
Jeśli miałbym wybierać spomiędzy odbudowy i konserwacji, wybrałbym konserwację.

1Marek1 - 2015-06-24 09:41:18

Widzisz Michał, to jest twoja opinia. A moja jest inna. Jestem za odbudową zamków ale bez fundowania udziwnień (jak w Chęcinach). Bardzo mi sie podoba odbudowany zamek w Bobolicach, czekam na rozpoczecie prac w Mirowie. Chciałbym, żeby Tenczyn został odbudowany tak jak na rysunkach p.Hendla z pierwszej strony "ratuj Tenczyn". W takich zamkach po odbudowie powinny znaleść się hotele, dobra gastronomia, muzeum.

jzurko - 2016-01-09 23:47:46

"Ratuj Tenczyn" reklamuje remonty na zamku zamieszczając fotki z grudnia 2015. Już na tym forum informowałem, że nie jestem entuzjastą tego remontu, gdyż 1. z zabytku tworzy rzeźbę i nie jest to  rzeźba powalająca na kolana swoim pięknem, a raczej tchnie tymczasowością, 2. jest generalnie budowaniem tzw. trwałej ruiny, co samo w sobie sensu ma mało i jest realizacją koncepcji logicznie sprzecznej. Z tego co zrobiono w 2015 najlepiej oceniam remont Grunwaldzkiej. Nie wiem kto podjął tą jedynie słuszną decyzję, aby ścianę nr 44 odbudować aż pod attykę i nie "bawić się" w jakieś ceglane łuczki, których na tym zamku jest i tak za dużo, a ich funkcja pozostaje tajemnicą budowlaną, łech , łech... Jak dokończą jeszcze ścianę nr 45 w 2016 to będzie superowsko. Ale też niekoniecznie muszą to w 2016 robić, bo oczywiście są pilniejsze sprawy na zamku. I tu przechodzę do zamku górnego, na którym moim zdaniem dzieją się rzeczy złe. Niestety w 2015 zrobiono tam tylko jedną pozytywną inwestycję: odbudowano zawalone na pocz. 2015 sklepienie w części mieszkalnej. Ale i tak musieli to zrobić, bo gdyby tego nie zrobiono, to byłby skandal. W ten sposób go uniknięto. Remont ściany w skrzydle mieszkalnym zamku górnego od strony dziedzińca, jest moim zdaniem  najsłabszą (jeśli chodzi o sensowność) inwestycją, o stronie estetycznej nie wspominając. Osobiście uważam, że określanie przez  autorów wspomnianego serwisu tej ściany jako ozdoby górnego zamku jest niestosowne. Była ona dość ohydna i taka po remoncie pozostała. Zabawne jest to, że ta ohydę widać nawet w porównaniu z projektem jej zabezpieczenia widocznym na odnalezionych rysunkach z lat komunistycznych zamieszczonych obok wspomnianego serwisu. To jak to jest? Komuniści mieli lepsze pomysły na remont zamku niż współcześni architekci? Ano niestety tak. Wtedy , szczególnie w latach po 1956 i w latach 1960' projekty robili często architekci wychowani jeszcze przed wojną. A współcześnie niestety przedwojennego rozsądku już nikt nie pamięta, za to jest mnóstwo zafascynowania modą na postmodernizm, z którym trwałoruinowatość jak najbardziej konweniuje. Nie widzę najmniejszych powodów aby zachwycać się tym w tenczyńskim wydaniu.  I co dalej będzie z zamkiem? Najzabawniejsze w omawianym serwisie są dwie ostatnie fotki, baszt których działania remontowo-ratownicze jeszcze nie dotknęły (Dorotka i Tenczyńska). Rzeczywiście stan ich jest koszmarny i dobrze będzie jak nie zawalą się na wiosnę ( po stopnieniu śniegu i lodu w szczelinach w murach). A co w projektach ma być ratowane? Czy własnie te części zamku? Ależ skąd! Budowlańcy będą znowu zajmować się barbakanem (nałogowo?, przecież już jest zabezpieczony!!!), budynkiem północno-zachodnim (o co chodzi? wali się? może te ciężkie ceglane łuki spadają wreszcie?, łech , łech...), w Grunwaldzkiej do remontu idzie ściana nr 45 (które wprawdzie nie jest do końca zrobiona, ale w dolnych częściach jest tak zabezpieczona, że na razie można dać jej spokój. A z górnego zamku będą robione, ściany zewnętrzne w skrzydle mieszkalnym, schody na 1 piętro - te które w  2015 rozebrano i Małgorzatka. Jest w tych planach Dorotka? Nie ma. A właściwie dlaczego nie ma? Nikt nie wie. Nie ma bo się wali i ma się zawalić. To jedyna sensowna odpowiedź. Państwo architekci, po prostu zabawiacie się kosztem tego zamku! Ten remont jest realizacją chorych doktryn konserwatorskich i to wcale nie waszych, tylko zachodnich i to na zachodzie daaaawno nieaktualnych.

1Marek1 - 2016-12-12 22:45:26

Brawo za rekonstrukcję barbakanu. Ale czy nie można usunąć tego wąskiego wejścia do barbakanu i poszerzyć do szerokości górnego łuku. Tak wykonane wejście można zamknąć opuszczana bramą (broną). To wąskie wejście nie wygląda na oryginał.

gothic 3 błogosławione ogniste puchary diablo 2 słowa runiczne zbroje kariera piłkarska gra online www.pornoliuszeyt2.pun.pl słówka tureckie